Skocz do zawartości

MatseyW

Przyjaciel
  • Zawartość

    516
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez MatseyW

  1. Wszystkiego Najlepszego ! Spełnienia marzeń
  2. Temat już trochę wisi, widzę, że problemu już niema, a jeśli wciąż jest jakiś problem napisz na PW, a otworzę temat.
  3. No nie wiem, wydaje mi się czy to podanie jest skopiowane hmm :)? Nie spełniasz w sumie wymagań, więc nie pozostaje mi nic innego jak zamknąć temat, i napisz na PW jak spełnisz wymagania to odblokuję :
  4. Stooooooooo latek :P
  5. Mój najstraszniejszy sen był taki, że jak wstałem w sobotę rano to kaca nie miałem :(
  6. 2 days,12 hours,52 minutes
  7. Nie spełniasz wymagań, daj się poznać pozgłaszaj odpałów, bądź bardziej aktywny na forum :)
  8. Zły dział, przenoszę.
  9. Ja myślę, że już nie będą nigdy na topie w takim składzie.
  10. Yhh, niestety nie lubię tego teamu, nie mają szacunku dla przeciwnika i bardzo mi smutno, że faze tego nie ugrało, i jeszcze bardziej, że VP nie wyszło z grupy. Ale gratulacje dla Astralis, bo grali naprawdę ładnie.
  11. Kibice e-sportowi w końcu doczekali się kanału telewizyjnego, w pełni poświęconego rozgrywkom elektronicznym. Od 1 marca oficjalnie nadawać będzie bowiem E-Sport TV. Stacja już od pierwszego grudnia prowadziła testy związane z transmisją, przeprowadzając m.in. relację z The Boston Major. Po kilkudziesięciu dniach zdecydowano się na oficjalne wprowadzenie kanału do telewizji. Kanał telewizyjny będzie można odbierać na Jamboxie. Tym samym producenci zapewnili dostępność stacji w punktach wymiany ruchu Evio oraz SGT. Produkt został stworzony przez spółki Astro i Gamerock. Pierwsza z nich była współtwórcą „Superstacji”, a także producentem programu Familiada, który nieprzerwanie od kilkunastu lat emitowany jest na antenie TVP 2. E-Sport TV może nadawać dzięki przejęciu i zmianie koncesji z Neex Sport 3D. Kanał ten nigdy nie doczekał się swojego oficjalnego debiutu. Źródło: IzakTV.pl
  12. Jak wy myślicie, że inwalida koksu wygra to GG. Przecież on nawet łapy zgiąć do gardy nie może :D, chociaż popek też jest inwalidą umysłowym, trudno to przewidzieć hmmm
  13. To chyba miały być filmy jak się nie mylę, to pół z tego co wymienił @JaNcZo_wiN to seriale a drugie pół teleturnieje.... 1.Snajper 2.Historia roja 3.Rekiny wojny 4.50 twarzy blacka (zajebista parodia 50 twarzy greya) 5.Helikopter w ogniu
  14. Wh?

    banned, zamykam.
  15. Niestety na ta wersje forum nie zostala stworzona odpowiednia modyfikacja aby to zrobic... zamykam.
  16. Temat zamykam a wy jeszcze raz bedzieci pisac bezsensowne posty jak 30 osob to samo o hltv to beda lecialy warny, pozdrawiam.
  17. Niespodzianka w ćwierćfinale, Astralis lepsze o Na`Vi! Za nami dopiero pierwszy mecz ćwierćfinałowy ELEAGUE Major 2017, a już byliśmy świadkami niespodzianki. Faworyzowane Natus Vincere w trwającym trzy rundy pojedynku nie dało rady z Astralis, które wygrywając 2:1 zapewniło sobie awans do półfinału imprezy. Natus Vincere 1:2 Astralis – Overpass 7:16, Mirage 16:14, Dust2 10:16 Jeszcze przed rozpoczęciem starcia wszyscy skazywali Duńczyków na pożarcie, ale mimo to ci z przytupem rozpoczęli pierwszą mapę. Wygrana pistoletówka poniosła za sobą cztery następujące po niej zdobyte rundy. Dopiero wtedy Na`Vi było w stanie odpowiedzieć, chociaż i tak była to odpowiedź dosyć niemrawa. Do zmiany stron Astralis wypracowało sobie ogromne prowadzenie 12:3 i to grając po stronie atakującej! Po chwili przerwy ekipa Denisa „seizeda” Kostina wzięła się wreszcie do pracy, mozolnie ciułając kolejne oczka. Na comeback było już za późno – Skandynawowie z przytupem zakończyli to, co zaczęli, zwyciężając aż 16:7. Pojedynek na drugiej mapie, którą był Mirage, Natus Vincere rozpoczęło analogicznie jak ich rywale wcześniej – od pięciu wygranych rund. Zresztą, minęło ich nawet siedem nim duński skład dostał nareszcie szansę na pokazanie czegokolwiek. Gdy jednak już tak się stało, Lukas „gla1ve” Rossander wraz z kolegami skrzętnie wykorzystali tę okazję i zakończyli pierwszą połowę z zaledwie trzema punktami straty. Nie minęło dużo czasu, a skandynawski zespół objął powadzenie, zdobywając pistoletówkę oraz trzy kolejne oczka. W tamtym momencie była to już dziewiąta z rzędu runda wygrana przez Astralis. W końcu Na`Vi przerwało tę serię i jeszcze raz doprowadziło do wyrównania, tym razem 14:14. Ostatnie dramatyczne minuty także należały do graczy z Europy Wschodniej, którzy minimalnie wygrali 16:14. Dust2 tradycyjnie już, jak i pozostałe mapy, rozpoczął się od kilkurundowej przewagi, która tym razem była udziałem Skandynawów. Zanim jednak obie drużyny zamieniły się stronami, sytuacja zdążyła zmienić się o 180 stopni i to Natus Vincere prowadziło 8:7. Rezultat w pełni oddawał jak bardzo wyrównana była ta część meczu. A później wcale nie było lepiej – długimi fragmentami gry jedni i drudzy na przemian wysuwali się na przód, ale nikt nie był w stanie postawić kropki na i. Koniec końców szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili Duńczycy, zwyciężając mapę wynikiem 16:10. Źródło: CyberSport.pl
  18. Roszad na polskiej scenie ciąg dalszy. Venatores pożegnało dzisiaj Wiktora „mynia” Kruka i Macieja „luza” Bugaja. Organizacja uchyliła także rąbka tajemnicy zdradzając, że wkrótce poinformuje o trzech nowych graczach. Venatores wraz z początkiem bieżącego roku zaczęło przechodzić spore zmiany w składzie. Najpierw pożegnano Sebastiana „NEEXa” Trelę, który – jak na Facebooku stwierdziła organizacja – wybrał karierę streamera. Dzisiaj ekipę opuściły kolejne dwie osoby – Wiktor „mynio” Kruk i Maciej „luz” Bugaj. Z wypowiedzi managementu Venatores możemy się tylko domyślać, że rozstanie nadeszło w pozytywnej atmosferze. Organizacja podziękowała za wspólną grę i liczy na powodzenie w dalszej karierze ich byłych reprezentantów. Zmiana następuje również w świetle ostatnich problemów w obozie Sferis PRIDE. Pojawiły się już warte uwagi poszlaki, że to właśnie Maciej „luz” Bugaj zajmie miejsce któregoś z graczy wspomnianej organizacji. Tym samym dowiedzieliśmy się, że niebawem skład drużyny zasili trójka nowych zawodników, a do tego czasu pod jej skrzydłami pozostają: Sebastian „dark” Babiński Adam „destru” Gil Źródło: IzakTV.pl
  19. Na ten moment czekało wielu kibiców Counter-Strike: Global Offensive. Poznaliśmy najlepszą ósemkę ELEAGUE Major 2017, która powalczy w fazie pucharowej o tytuł najlepszej drużyny CS:GO na świecie. Przez ostatnich pięć dni fani najpopularniejszego FPS’a żyli wyłącznie wydarzeniami w Atlancie. Po 33. spotkaniach wiemy już, jakie formacje zapewniły sobie miano „Legend” i powalczą w nadchodzący weekend o główną nagrodę w postaci czeku na 500 000 dolarów. W fazie zasadniczej najlepiej poradziły dwie formacje – Virtus.pro i Natus Vincere. Oba składy wygrały trzy swoje mecze i bardzo szybko zapewniły sobie awans do kolejnego etapu. VP odnotowało zwycięstwa nad OpTiC Gaming, G2 oraz Gambit. Na’Vi pokonało Mousesports, EnVyUs oraz SK Gaming. Pomimo jednej porażki, w ćwierćfinale zagrają także formacje Fnatic, Gambit i SK. Ekipa Olofmeistera turniej rozpoczęła od porażki z G2, jednak potem odniosła zwycięstwa nad North, Mousesports i EnVyUs. Gambit Esports i SK Gaming musieli jeszcze powalczyć o promocję z kolejno FaZe Clan oraz Astralis. Stawkę uzupełniła trójka – North, FaZe i Astralis, którzy ostatniego dnia fazy zasadniczej grali o pozostanie w zawodach. Duński North wyeliminował GODSENT, FaZe Clan nie dało żadnych szans EnVyUs, natomiast Astralis poradziło sobie gładko z Liquid. . Harmonogram ćwierćfinałów: Natus Vincere vs. Astralis – 27.01, 16:00 Fnatic vs. Gambit Esports – 27.01, 18:30 Virtus.pro vs. North – 27.01, 21:00 FaZe Clan vs. SK Gaming – 28.01, 16:00 Serdecznie zapraszamy do śledzenia najbliższych spotkań oraz kibicowania oczywiście Virtusom w najbliższych meczach. Źródło: IzakTV.pl
  20. 1764
×