gra ma bliko 20 lat, znamy się z 15e, z różnymi przerwami. Jest to najbardziej burzliwy związek mojego życia;p , wiele rozstań, wiele kłótni o laga czy fraga a potem rozstania znów i ponownie powroty.
Do 1.6 który jest obecnie brzydki jak noc (dla mnie noce są piękne ale tak się przyjęło..;)), wszystkie turnieje przeniosły się do GO a powiedzenie w towarzystwie w barówie/domówie że grasz w 1.6 to w pewien sposób samobójstwo w oczach innych (debile bez wyobraźni^^).
Nie mniej jednak zawsze wracam. Nie jestem w tym odosobniony, ponadto to co wciąż mnie cieszy, serwery wciąż przepełniają dzieciaki drące się w niebo głosy swoimi głosikami będącymi jeszcze daleeeko przed mutacją. Czasami czuje się jak nauczyciel w przedszkolu, to jednak cieszy bo świadczy o tym że woda w tej rzece wciąż płynie i porywa z brzegów, nowych, młodych oraz często zepsutych (my ich naprostujemy;p)
Uwielbiam 1.6 za niepowtarzalność przegranych tysiącami razy map, to że jak masz dobrą broń to zabijesz typa przez metrową ścianę więc nigdy nie ma mowy o identycznych akcjach co tyczy się również samego recoil'a broni, który swoją losowością potrafi w jednej rundzie doprowadzić do rozpaczy a w następnej do śmiechu bliskiemu łez bo przetrwałeś tak absurdalną akcję czy może całą rundę.
Oraz te 35 s (na #3e przynajmniej) po podłożeniu paki gdy albo się obronicie albo z 2iej strony też rozpłatacie udanym atakiem terrorków. Podobnie bywa również w akcjach 1vs5 i więcej gdy raz na jakiś czas położę ich wszystkich i czuję to serce które aż wyrywa mi się z klatki piersiowej i tętno które rozrywa mi tętnice przy skroni ( żadne grzybobranie Ci nie da takich emocji:P).
Ponadto jest jeszcze ekipa H-E która też jest jednym z Polskich funadmentów CS'a od wielu lat, choć dla mnie, ja mam po prostu frajdę gdy wpadnę na serwer i widzę te same mordy i niewiasty z którymi mogę się pośmiać i wzajemnie cyfrowo pokaleczyć.
Wierzę że ta gra na spokojnie przetrwa jeszcze 2ie tyle, kto raz zasmakuje smaku BS'a i kilku dobrych akcji a ponadto ma w sobie żyłkę hazardzisty i nałogowca przepada tu na wieki.
Proszę o wznowienie tego tematu w 2038, zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni :D