Żona przeciąga się przed mężem:
- Co Cię bardziej we mnie pociąga: moja piękna twarz czy seksowna ciało??
A mąż na to:
- Twoje zajebiste poczucie humoru.
************************************
Milioner zrobił przyjęcie urodzinowe. Zaprosił mnóstwo ludzi, nagle woła wszystkich nad basen i mówi:
- Organizuję konkurs - kto przepłynie basen pełen krokodyli otrzyma nagrodę, czyli 1 000 000$.
Brak chętnych.
- OK - mówi milioner - dostanie milion i moje Ferrari...
Nadal brak chętnych.
- Hmm... Milion dolców, Ferrari i... moją najlepszą ku**ę!
Nagle plusk i... w basenie gość macha rękami ile sił i płynie tak szybko, jak tylko daje radę. Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany mówi:
- Gdzie jest ta ku**a?
Na to milioner:
- Spokojnie, masz tu milion dolarów...
- Gdzie jest ta ku**a? - powtarza gość z basenu.
- Spokojnie, masz milion i moje Ferrari...
Na to zadyszany gość:
- Gdzie jest ta ku**a co mnie wepchnęła ?!
trollface
************************************
Idzie mąż z żoną po ulicy, w pewnym momencie patrzy jej w oczy i z całej siły wali pięścią prosto w nos.
-Za co?! ? krzyczy żona.
Mąż na to: je..błem Ci, to Ci je...błem, po co to roztrząsasz.
************************************
Żydowi zmarła żona. Poszedł do biura ogłoszeń, aby zamieścić nekrolog w gazecie. Pyta ile kosztuje ogłoszenie, dostaje odpowiedź:
- Do pięciu wyrazów jest z darmo, powyżej pięciu trzeba płacić.
Pani pyta, jak ma być tekst.
Żyd odpowiada:
- Zmarła Izydora Goldman.
Pani mówi:
- Ma pan jeszcze dwa wyrazy.
Żyd myśli ciężko i po chwili dodaje:
- Sprzedam opla.
************************************
Kolacja, normalna chrześcijańska rodzina. Nagle dwunastoletnia dziewczynka odzywa się
- Nie jestem już dziewicą...
Cisza. Kilka dłuuugich minut podczas których można by usłyszeć jak mucha się drapie po tyłku. Nagle rozpoczęło się piekło.
Ojciec zaczął wrzeszczeć na starszą z sióstr.
- To twoja wina! Non stop się :cenzura: z tym swoim chłopakiem na kanapie w salonie a mała to widzi!
Matka nie pozostała dłużna.
- Tak?! Jej wina?! To ty latasz za spódniczkami na ulicy w biały dzień, to ty pieprzysz się z każdą sekretarką, wciąż znajduje na twoim kołnierzu szminkę i kobiece włosy, a Zuzia to wszystko widzi!
-Taaak?! Nie powiem kto ubiera się jak :cenzura:, kto prowokuje przechodniów! Jesteś zwykłą suką a nie matką!
Matka nie słuchała, zwróciła się do małej Zuzi.
- No cukiereczku, kiedy to się stało? Kto ci to zrobił?
Mała spoglądała na to wszystko z szeroko otwartymi oczami i wydukała
- Pani w szkole powiedziała że nie będę grać na przedstawieniu Dziewicy tylko Pastereczkę...
trollface
***********************************
Spotyka Beduin na pustyni białego. Biały ma na ramieniu papugę, a Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały... - mówi Beduin - skąd jesteś?
- Z Polski.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie, może wypijemy razem?
- No to polej!
Wypili jednego i nic, Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał drugiego, Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał znowu, wypili. Polak tylko rękawem otarł gębę, a Beduin już podchmielony:
- A czwartego?
A na to papuga:
- I czwartego, i piątego, i wp......ol dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy...
**********************************
Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
- Wielkie halo! Zegarek, ku**a! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!
**********************************
Szła sobie wredna świnka lasem i spotkało liska.
- Cześć, świnko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- Sp*******, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
- Witaj, świnko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy (ptaszku) - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Świnka natychmiast odparło:
- Wykop mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gawnem.
- Jak sobie życzysz. - gotowe! - A drugie życzenie?
- A teraz to żryj...
***********************************
Facet mówi do żony:
- Kochanie, przynieś mi piwo.
Na to żona:
- Może jakieś magiczne słowo?
Facet:
- Hokus pokus, czary mary, z*********j po browary.
A na to żona:
- Hokus pokus, ence pence, zamiast pipki, masz dziś ręce.
Na to facet:
- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie cie wypłata.
Żona:
- Bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary.
***********************************
Rozmowa dwóch kolegów:
kolega1: wiesz ciągle się zastanawiam nad tym nowym samochodem i mam dylemat...
kolega2: jaki masz dylemat?
kolega1: no waham się ciągle czy van czy sportowy...
kolega2: no to podaj jakieś konkrety, marki to może Ci doradzę??
kolega1: nie wiem czy kupić Matiza czy Lanosa hihi
***********************************
Przychodzi baba do lekarza i mówi
- panie doktorze, wszystko mnie wkooorfia!
- jak to?! Wszystko?
- no wszystko!
- a próbowała pani pooglądać telewizję, posłuchać muzyki?
- no próbowałam, ale mnie to wkooorfia!
- no to może jakiś relaks?
- też próbowałam, ale mnie wkoorfiać zaczął!
- a seks?
- a co to ten sex?
- no niech się pani rozbierze, ja pokażę
Po chwili lekarz posuwa kobite a ta mówi
- weź się pan zdecyduj, wkładasz czy wyciągasz, bo mnie to już wkooorfia!
Na dziś starczy ;]