Skocz do zawartości
Zołza

Pytanie #48

Rekomendowane odpowiedzi

Reaktywujemy zabawę?

 

Gdybyś miał/-a zagrać główną rolę w filmie, jaka byłaby to rola i o czym byłby film?

 

Wydaje mi się, że na pewno nie byłoby to nic wysokobudżetowego. Żadnych sci-fi, żadnych elementów fantasy. Siebie widzę w komedii kryminalnej, najlepiej francuskiej produkcji, choć musiałabym do tego znać język - ewentualnie byłabym takim Joey'em uczonym przez Pheobe, jeśli ktoś kojarzy sytuację 😄 

A tak do sedna - gdybym miała zagrać główną rolę, byłaby to rola tajnej agentki, której zadaniem jest rozpracowanie niemieckiego barona parówkowego, który pod przykrywką potentata wędliniarskiego, zajmuje się przemytem ciężkich narkotyków. Do pomocy mam typowego, ekscentrycznego informatyka geniusza w za dużych okularach i fryzurze znającej lata osiemdziesiąte; młodocianego agenta, który myśli, że telefon można naładować cebulą i który dostał się do organizacji tylko dzięki wpływom ojca, a nie potrafi nawet strzelać; super przystojnego agenta, który do mojego składu został przydzielony za karę i któremu trzeba na każdym kroku utrzeć nosa, bo zachowuje się jak wszechwiedzący buc. No, ale przynajmniej potrafi strzelać. I oczywiście, z którym film zakończy się na love story! 😉

Czyli klasyczna, prosta komedia, ino żeby humor był odpowiedni, a nie same przeklinanie i dowcipy o kupie. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ciężko będzie przebić, nawet nie ma co próbować 😝

Gdybym ja był głównym bohaterem filmu, to pewnie też byłaby to komedia akcji. Komedia głównie dlatego, że ja byłbym głównym bohaterem 😛 To tak jakby wziąć i połączyć najlepsze cechy (oraz fajtłapowatość) Jasia Fasoli i Deadpoola, dodać trochę Bonda i ciut geniuszu Hansa Grubera ze Szklanej Pułapki, a to wszystko przyprószyć oczywiście niebywałą skromnością 🤣🤣🤣 w efekcie dostalibyśmy sarkastycznego, lekko gamoniowatego super agenta, który czasem powie coś mądrego i czasem jakimś cudem uratuje świat 😄 

giphy.gif

Fabuła byłaby pewnie dość oczywista z małymi plot twistami. Doktor Bardzo Zły chce zniszczyć świat odpalając rakiety jądrowe wymierzone w browary i destylarnie na całym świecie. Rozwścieczony lud robotniczo chłopski wyjdzie na ulice, zapanuje chaos, a jedyną funkcjonującą destylarnią na świecie będzie ta należąca do antagonisty! 

Na początek niszczy siedzibę główną agencji wywiadowczej, w której pracuję (i sejm, ktoś w końcu musi to zrobić), a ja jestem ostatnią nadzieją świata (inaczej za nic by mnie nie wybrali 😂). Do pomocy dobieram moich niezastąpionych przyjaciół, najlepszego kumpla, który ma wielkie serce, niekoniecznie jest najsilniejszy, czy najbystrzejszy, nazwijmy go Bob 😛

Mtsj.gif

 i oczywiście genialny, ale strasznie gamoniowaty informatyk, może jakas dziewczyna dla równowagi, ładna, ale jak typowy nerd z okularami, średnim poczuciem humoru, za to niezastąpiona, gdy chodzi o komputery 😄 Powiedzmy, że się będzie zwała Dolores (bo tak)

felicity-smoak.gif?w=305&h=192

Jako że film lekko schematyczny musi być, to Doktor Bardzo Zły miałby swoją super agentkę (Anyę Amasovą 😄)

anya-gun.gif?w=650


której tajną bronią byłaby urzekająca uroda i tajne ciosy karate szkoły Na-Ye-Batsu. Ja będę zmuszony z nią walczyć na skarpie wulkanu Tiki-Miki na Bergamutach, gdzie mieści się tajna baza Doktora Bardzo Złego, aż w końcu przekonuję ją, że jedynie dobro się liczy, pierdu pierdu, pewnie scena 18+, bo Hollywood.

No i potem razem łoimy dupala Doktorkowi. A żeby był plot twist, gdy już go pokonujemy, on wyznaje, że jest moją zaginioną matką (Szok, niedowierzanie!!!)

Za wszystkim stoi zgoła ktoś innym szara eminencja. Podaje nam ostatnim tchnieniem lokalizację jej bazy. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że jest to zamek w Alpach na szczycie Mont Blanc. Za pomocą naszych super tajnych i nowoczesnych gadżetów dostajemy się do środka, skradamy się, by tam przy kominku zauważyć czekającego na nas i miziajacego złowieszczo się na nas patrzącego kota syjamskiego... ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA 

giphy.gif

Okazuje się, że biznes zabawkarski jest niedochodowy, a elfy kosztują.. Zły Mikołaj wyjawia nam swój plan po czym nakazuje elfom nas zaatakować i zabić. On tymczasem ucieka na dach, gdzie czekają już na niego sanie z mechanizmem do odpalenia głowic. Po ciężkiej walce udaje mi się wyrwać elfom, zostawiam pozostałych i gonię Mikołaja. W ostatniej chwili łapię się płozy, trwa dramatyczny pojedynek w powietrzu, aż nagle, kamera patrzy z dołu, błysk, huk, sanie spadają prosto w przepaść... Dłuższą chwilę trwa milczenie bohaterów, gdy godzą się z tym, że główny bohater nie żyje, ale uratował świat. Aż nagle na krawędzi skały pod zamkiem widać moją rękę, obdarty i poraniony wspinam się ku owacji moich towarzyszy. 

giphy.gif

No i oczywiście końcowa scena, ja dostaję medal od prezydenta USA, którego grałby ś.p. niezastąpiony Leslie Nielsen, cały świat od Afryki po pałac Buckingham ogląda. Kamera zbliża się na mnie i Anyę, ja się oświadczam, ona się zgadza, kadr się zawęża w kształcie koła, aż w końcu pojawiają się napisy końcowe! 

Scena po napisach, spod grud śniegu w Alpach wystrzeliwuje ręka świetego Mikołaja...

df977eeef846fbf6e5a94885fe68b682.gif

Uff. I niech mi ktoś powie, że to nie jest materiał na Oscara! 😂😂😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×