Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.04.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
4 punkty
10# Pytanie na dziś
Kapibar i 3 innych przyznał reputację Olka91^ za odpowiedź w temacie
Kim chciałeś/aś zostać w przyszłości, gdy byłeś/aś dzieckiem? :) Heh... Jak zapewne większość dzieci, miałam 1000 pomysłów na minutę i moje marzenia co chwilę się zmieniały :P Ale zawsze chciałam zostać Tancerką ! <3 Kocham taniec od kiedy pamiętam, więc zawsze pragnęłam tańczyć w teledyskach znanych gwiazd muzyki lub na deskach teatru :) Niestety przestałam tańczyć w wielu 16 lat z kilku powodów i marzenia z dzieciństwa upadły.... Prócz tego chciałam zostać piosenkarką :D Podbierałam z łazienki dezodorant i 'wyłam' do telewizora oglądając teledyski Spice Girls xD hahahaha ! Kim jeszcze chciałam być ? - Może i to śmieszne, nawet bardzo, ale będąc młodą gówniarą chciałam zostać Britney Spears Bo przecież każdy za młodu miał swoich ulubionych piosenkarzy/piosenkarki A jeśli chodzi o bajki - Odlotową Agentką :P -
3 punkty
10# Pytanie na dziś
MrKush319 i 2 innych przyznał reputację JaNcZo_wiN za odpowiedź w temacie
musze to skomentować wal warma hahahaha , ale wiesz podobny do niego jesteś hahahahahah -
3 punkty
10# Pytanie na dziś
Aven i 2 innych przyznał reputację JaNcZo_wiN za odpowiedź w temacie
ja miałem taką faze ze najpierw chciałem zostać tym widocznie za młodu ktoś mi jakieś dropy sypał do mleka. -
3 punkty
#9 Pytanie na dziś
Sekussofoness i 2 innych przyznał reputację Olka91^ za odpowiedź w temacie
Dobre pytanie... :) Jest mnóstwo miejsc w które chciałabym się wybrać, ale są to przede wszystkim: 1. Santorini - wyspa należąca do Grecji. Cudowne miejsce ! 2. Słoneczna Barcelona ! <3 Od zawsze marzyły mi się i do tej pory marzą wakacje w Barcelonie :) Może dlatego, że jestem fanką klubu FC BARCELONA :P A te zdjęcie mnie zachwyciło ! 3. No i najmniej realne miejsce na wymarzone wakacje - USA - stan California :) Słońce, plaże... Oh i Ahh ! Wiecie jak to jest - człowiek naogląda się filmów, pogra w różne gry i przez to chciałby się znaleźć w takim 'wielkim świecie' :) Może kieeeedyś uda mi się tam znaleźć. Bo przecież nie ma rzeczy niemożliwych ;) -
3 punkty
Śmieszne sytuację :D
Maleństwo i 2 innych przyznał reputację MisiePatysie za odpowiedź w temacie
Zakupy w znanej sieciowce że sprzętem RTV i AGD. Ja zapatrzona w najcudowniejsza patelnie jaka widziałam, ciężka, solidnie wykonana granitowa bestia... Nagle uświadamiam sobie, że mój małżonek zniknął... No nic trzeba go odnaleźć i przekonać o absolutnie niezbędnej potrzebie posiadania owej patelenki. Jak, że to dzień powszedni w sklepie niewielu interesantów. Przemierzam alejki w poszukiwaniu zguby i kiedy tacę już nadzieję zbliża się ON, pracownik z służbowym uśmiechem na ustach i pyta: -Dzien Dobry. Czy mogę w czymś pomoc? Jako, że moje myśli skierowane są na tory z gola inne, patelniane, odpowiadam: -Meza szukam... Jego uśmiech się poszerza i sięga nawet oczu, gdy odpowiada: -Przykro mi, ale ja już jestem żonaty, ale jeśli Pani zależy mogę spytać kolegów. Patrzę na niego jakby z księżyca spadł i w tej samej chwili uświadamiam sobie dwuznacznosc moich słów. Wybucham śmiechem, pracownik mi wtóruje. Wyjaśniam sytuację pomiędzy salwami swojego rechotu. Od tej pory, gdy spotykam owego pracownika nie umiem powstrzymać się od uśmiechu. On chyba też ? -
3 punkty
Śmieszne sytuację :D
Pulsarowy^^ i 2 innych przyznał reputację Olka91^ za odpowiedź w temacie
Tak, owszem, miałam dziwnie-śmieszną sytuację :D Otóż.... Jakiś czas temu, pojechałam sobie w odwiedziny do koleżanki na urodziny :D Taki tam babski wieczór - pidżama party i alkohol :P No i picie picie, muzyka (cichooo), wszystko fajnie super... Dochodzi godzina późna, czyli jakoś grubo po 0:00 i nagle dzwonek do drzwi, a tam POLICE ! :o Kumpela wychodzi (mi nie pozwoliła), rozmawia z nimi i ponoć skargi, że głośno, że muzyka itd ( a muzyka grała na minimum i siedziałyśmy we dwie, praktycznie cicho - babskie pogawędki :P ). I oni (służbiści) pytają się "jest Pani Sama" na co pada odpowiedź "TAK". I dalej gadka gadka, a nagle wyłaniam się JA, nieświadoma tego co kumpela powiedziała, w samych majteczkach i koszulce xD hahahahah ! I pytam o co chodzi xD Jeden z funkcjonariuszy się zajarał - dwie Kobiety, w majteczkach/ spodenkach i koszulkach luźnych :D , a drugi dalej jako służbista, wiernie wykonujący swoje obowiązki.... No i spisał mnie, a drugi patrzył z zaciekawieniem na dwie młode Kobiety i się głupio uśmiechał xD Ciekawe co on sobie myślał.... :p Heh... :D Tak czy siak na żadnych mandatach się nie skończyło - bo nie mieli powodu ! Mina tego drugiego, zajaranego policjanta - BEZCENNA :D A My do tej pory wspominamy to z mega śmiechem :P -
2 punkty
10# Pytanie na dziś
Sekussofoness i inny przyznał reputację David za odpowiedź w temacie
Ja zawsze chciałem zostać nim... Uwaga zwyrolstwo nadchodzi XD -
2 punkty
10# Pytanie na dziś
JaNcZo_wiN i inny przyznał reputację Zoom za odpowiedź w temacie
Strażnikiem Teksasu. O takim o: -
2 punkty
#9 Pytanie na dziś
xAnuluj i inny przyznał reputację Złoty za odpowiedź w temacie
@poz!om propsy za Ueno ;) Byłem tam, świetny park, ale do prawdziwego Hanami jeszcze trochę brakowało, jakieś 2 tygodnie. Moje wymarzone wakacje chciałbym spędzić właśnie w Japonii, ale musi mi towarzyszyć druga połowa, której niestety jeszcze nie mam. Wiem, że na 100% polecę do Tokio w 2020 obejrzeć kawałek Olimpiady i pozwiedzać miejsca, w których jeszcze nie byłem, np. Hiroshima i północna Japonia. Oj rozmarzyłem się ;D Jest na youtubie taki fajny kanał https://www.youtube.com/user/TokyoStreetView oraz https://www.youtube.com/user/hanazakurasakura gdzie możecie znaleźć filmy w bardzo wysokiej jakości z najzwyczajniejszych przechadzek po Japonii :) Polecam. Park Ueno podczas Hanami. -
2 punkty
Śmieszne sytuację :D
Sekussofoness i inny przyznał reputację Dominika :) za odpowiedź w temacie
Mam jeszcze kilka ;D 1.Kiedys w zime, zjechałam na tyłku po chodniku cała odległosc od bramy do drogi to było jakeis kilkadziesiat metrów, mamy szkołe na górce takiej lekkiej, a akurat szli chłopaki z innej szkoly, nieźle sie bawili, 4 lezało ze śmiechu (nie dziwię się) piąty przyszedł i próbował pomóc mi wstać ale się śmiałam i (on też) koniec końców on też leżał ;) 2.Stoję przy szafce w szkole i wyciągam książki. Ktoś do mnie podchodzi i mnie odsuwa,i następnie wyciąga wszystkie książki z mojej szafki. Potem przychodzi taki Olgierd... I wchodzi mi do szafki... Zamknęli go i siedział tam przez całą przerwę ;D -
2 punkty
Śmieszne sytuację :D
Sekussofoness i inny przyznał reputację JaNcZo_wiN za odpowiedź w temacie
No i jeszcze wspomne jedna akcje , z 3 gimbazy , trenowałem boks w szkole , raz w tygodniu po zajeciach kto chciał to mogł przyjść i potrenowac , warunek jeden zeby miec własny sprzet , kask , rekawice , ochraniacz na kły , i nie było można bić z całej siły w nos...........i starłem sie z takim ziomkiem z innej klasy, sędzia to nauczyciel WF były jakiś tam amatorski mistrz powiatu :P , i walczymy napierniczamy sie po mordach a on ciagle nam przeszkadza , odpycha nas i tak w kółko co jakaś akcja to , wchodzi miedzy nas i nagle bach dostałem w miske az mi sie ciemno zrobiło i odrazu zamachłem sie z całej siły i nagle.............mój nauczyciel od WFU lezy , próbuje wstać ale nogi mu latają i bach na dupe z powrotem , wszyscy beka a ja nie wiem co robić , myśle teraz będę miał przestane........... znokautowałem nauczyciela ,po tej akcji 2 tygodnie nie chodziłem do szkoły bo sie bałem konsekwencji hahahahha , dodam, że spotkałem tego nauczyciela ostatnio na w Lidlu i pierwsze co zagadał, ej pamietasz jak mi wypłaciłeś ?? a ja mówie pamietam fajne uczucie było hahahahahha. -
2 punkty
Śmieszne sytuację :D
Pulsarowy^^ i inny przyznał reputację JaNcZo_wiN za odpowiedź w temacie
Ja miałem w gimbazie , pojechaliśmy na biwak na początku pierwszej gimby (klasy :P ) na wyjazd do domków letniskowych by się lepiej poznać i wraz z moim nowym kolegą wpadliśmy na super pomysł, poszlismy na wieczór ogladać nasze dziewczyny z klasy pod prysznicem , wdrapaliśmy się na daszek od kotłowni i nawet nie zdażyliśmy nic ciekawego zobaczyć, ganek sie zarwał a ja wraz z moim ziomeczkiem wpadliśmy przez dach do kotłowni..........najgorsze to, że siedzieliśmy tam do rana bo, żadna nauczycielka nie zawuważyła , że nas nie ma.... pozniej nasze matki płaciły pamiętam po 250zł na remont daszku do kotłowni , a ja w raz z ziomeczkiem byliśmy TOP z krecenia z nas beki :P w szkole. -
2 punkty
Śmieszne sytuację :D
Sekussofoness i inny przyznał reputację Pulsarowy^^ za odpowiedź w temacie
Hm na wakacjach 3 lata temu nad Soliną wybrałem się z ziomkami na rowerki wodne( tam akurat są te w kształcie samochodzików więc weszło nas 4). Pływaliśmy sobie na środku zalewu tu i tam, nagle zobaczyliśmy jak się wydawało pusta łódeczka no to mój ziomek że sprawdźmy może ktoś się topił albo coś. Podpływamy bliżej, zaglądamy a tu jakiś typek posuwał panienkę Mój ziomek tak się śmiał że wpadł do wody, mina panienki bezcenna a typek rzucał w nas butami wyzywając przy tym xd -
1 punkt
Śmieszne sytuację :D
Sekussofoness przyznał reputację Dominika :) za odpowiedź w temacie
Czy mieliście jakieś dziwne i śmieszne sytuację? jak tak to jakie xd Mnie spotkało dzisiaj coś takiego : Wracając ze szkoły przechodziłam przez przejście dla pieszych. Nagle zatrzymuje mnie jakiś chłopak z miną "pokerface" zakłada czapkę i okulary i zaczyna tańczyć makarene + śpiewać: -Kotlety aha aha są gorące aha aha... bo one aha aha są dobre aha aha jak są gorące aha aha i tak jakieś 3 min. potem ściąga okulary w slow mołszyn xD -
1 punkt
10# Pytanie na dziś
MisiePatysie przyznał reputację Adi-Fantasti za odpowiedź w temacie
Od bajtla chciałem zostać piłkarzem ... byłem bardzo blisko zawodowstwa lecz życie, kontuzje i moja głupota spowodowała że "marzenia prysły" :( Tsubasa (Kapitan jastrząb) ahh co to za bajka była -
1 punktJa tam się cieszę z każdego wyjazdu, lubię być w miejscach w których jeszcze nie byłam. Mam nadzieje , że kiedyś uda mi się pojechać do Stanów... Arizona, Teksas to miejsca na których samą myśl czuje podekscytowanie :D Najbardziej jednak marzę o tym by zobaczyć wodospad Niagara i Wielki Kanion w Kolorado <3 Jakby tak głębiej zastanowić się nad pytaniem i odpowiedzią, to ŻAL MI TYŁEK ŚCISKA , bo nie uda mi się zobaczyć całego świata ! ;(;(;(
-
1 punkt
[Rozpatrzone] Maczuga
Olka91^ przyznał reputację C.R.E.A.M. za odpowiedź w temacie
Nick podejrzanego: Maczuga Serwer: 1# Data: 2017.04.11. Adres ip (amx_ip): VALVE_0:0:1848165939 109.173.215.207 Demo/screeny: http://290272.hltv2.pukawka.pl/baton-1704110003-de_westwood-1491861780-1491863040.zip Opis sytuacji: aim 19min -
1 punkt
Śmieszne sytuację :D
Sekussofoness przyznał reputację MisiePatysie za odpowiedź w temacie
Wynajmowałam pokój w mieszkaniu mojej przyjaciółki i jej brata, również ranga przyjaciel.Każde z nas w swoim pokoju. Jako, że wszyscy lubilismy imprezy to takowe zdarzały się u nas średnio 3-4 razy w tygodniu. Istotne jest, że babcia moich współlokatorów, Gienia, raz na jakichś czas przyjeżdżała do Krakowa na badania, co wiązało się z tym, że o 7 rano meldowala się nam na mieszkaniu w oczekiwaniu na godzinę wizyty. Niedziela. Wieczorek Pokerowy. A jak poker to i alko. Dużo. W pewnym momencie poczułam, że to zdecydowanie dobry czas na sen. Pożegnałam się i wio do pokoju. Szybka zmiana garderoby i w kimono.... Słyszę, że ktoś chce mnie wyrwać z objęć Morfeusza: -... Gienia... Lekarz...Sprzątamy...Benek budź się!! Z wielkim trudem otwieram zmęczone oczy gotowa na blask poranka, który jednak nigdy nie nadchodzi, miast tego ciemność widzę...Widzę ciemność...I czuję, o boszzz, w trumnie jestem! Nie mogę ruszyć rękami! Stopami sięgam ścianki..Umieram!! Co robić ? Już otwieram usta do krzyku o życie, gdy słyszę szarpnięcie za klamkę i nagły błysk żarówki 60w nad głową... O kuwa jestem w wannie...Ale...Jak? Pamiętam, że kładłam się do własnego łóżka. Z pytaniem na twarzy spoglądam na NIĄ i wiem wszystko... Gamonie korzystając z tego, że mam głęboki sen, po alko tym bardziej, postanowili zrobic mi dowcip. Przenieśli do wanny. Ale co jak co, dali dwie kołderki pod dupcie co bym nie zamarzła ? minę ponoć miałam bezcenna ? a to tylko jedna z wielu sytuacji ? -
1 punkt
Śmieszne sytuację :D
Sekussofoness przyznał reputację MIRAS za odpowiedź w temacie
Hahahah Chyba Waszych nie pobiję ponieważ Moja historia jest to pech nie do pozazdroszczenia. W zeszłym miesiącu w Mojej Firmie gdzie pracuję odbywało się kilka imprez okolicznościowych (rocznica powstania firmy, 50 urodziny jednego z pracowników, No i ta właściwa o której będzie mowa Narodziny Synka jednego z Kumpli po fachu) Jak to bywa wśród Elektryków, w pracy pić nie możemy, za bardzo ryzykowny zawód ( Przynajmniej jest tak u Nas, bo częste prace pod napięciem{ ale przecież Polacy w pracy nie piją i tak }), a jak przychodzi czas takiej imprezy to nadrabiamy. Zabraliśmy się ze znajomymi na Firmie po pracy szybki obiad no i w palnik . Z racji że trenowaliśmy kilka weekendów z rzędu to mordy nie do zajebania, lecz w pewnym momencie na Mnie trafiło tzw. efekt "Bomby". Znajomi próbując to wykorzystać nabijali się i robili mi jajca. Impreza się pokulała jakoś, lecz bliżej końca któryś z Wre-dot obmyślił wkręt. Udając że gada przez telefon odnośnie awarii na jednym z zakładów ( Dość często Mamy wyjazdy nocne), ugadał się że dziś nie damy rady dojechać ale z samego rana ktoś dotrze. Z racji że w brygadach jestem jednym z najmłodszych pracowników padło na Mnie tam pojechać. Załatwili mi kierowcę auta służbowego na rano oraz jednego do pomocy. Impreza się skończyła, Ja troszkę oprzytomniałem i się pożegnaliśmy, oczywiście przypominali mi abym wstał i się udał na awarię. Przyszedł poranek... Godzina 6.00, głowa napierdziela jakbym cały miesiąc dawał w wątrobę, O kawie czy papierosie zapomnij, przy jakich kol-wiek próbach kończyło się . Jakoś doczłapałem się do firmy bo mam niecały kilometr (całe szczęście w nieszczęściu). Firma pusta, ani żywej duszy. Uświadomiłem sobie że nawet kluczy od niej nie mam przy sobie. No to cap za telefon, niestety ... rozładowany . No to czekamy. Nie miałem orientacji czasu nawet, liczyłem tylko aby ktoś jak najszybciej przyjechał w celu udania się po jakiś soczek pomidorowy do sklepu. Czekanie mnie dobijało, robiło się coraz cieplej.. Ja bez kropli wody a suszyło jak diabli. Wiedziałem że jest coś nie tak, zbyt długo to trwało. Myślę sobie pewnie zaspali bo kierowca lubił sobie walnąć drzemkę po pierwszym budziku. Nie wytrzymałem ! Ani wody ani możliwości skontaktowania się. Wróciłem do domu (była już 7.05 ), butelka pod pachę, odnalazłem klucze, zapasowy telefon i wiksa ponownie na firmę. Idąc tysiące wykonanych telefonów nikt nie odbiera, jak nie poczta to po prostu możliwość słuchania "granie na czekanie" w nieskończoność. Doszedłem otwieram firmę a na drzwiach po wewnętrznej stronie karteczka "Awaria odwołana, wracaj spać :)" i ten moment chwilowy poker-face a następnie . Zmarnowałem 1.5h życia wstając wcześnie w wolny dzień na największym kacu mojego życia . A wszytko przez telefon na którym w nocy już była wiadomość o odwołaniu awarii. Do dziś koledzy nabijają się ze Mnie, i rozpowiadają tą historię po firmach.Ja mam nauczkę, po imprezie choćby nie wiem co nie pracuję. Aktualnie również się z tego śmieję, lecz nikomu nie życzę podobnej sytuacji :) Kto następny ? -
1 punktOgólnie to wybrałbym się na tegoroczny Reebok CrossFit Games który odbędzie się w USA a mianowicie w Carson w Californii. Regionalsy obejrzę sb w necie, ale Gamesy to na żywo bym sb pooglądał a na wakacje wybrałbym się do Japonii, kraju kwitnącej wiśni i wybrać się tam do parku Ueno w czasie święta Hanami.
-
1 punktA ja chciałbym pojechać przede wszystkim do Włoch, ale nie do Rzymu. Do Florencji (nawet nazwa jest piękna, Firenze.. :)), Perugii, słowem, te mniejsze miasta, nie jakaś tam Wenecja, czy Mediolan, bo to właśnie w mniejszych jest prawdziwy klimat. Spacerować, siąść na takim typowym włoskim ryneczku, gdzie nie ma żadnego ruchu samochodów, ludzie ino spacerują, dzieci się bawią, taka sielanka... ^^ Ale tu, aby był klimat, o jakim marzę, to potrzeba jeszcze jakiejś sikoreczki, a z tym na razie tak o, więc pozostaje w sferze marzeń (w poprzednim punkcie kwalifikują się w sumie też miasteczka francuskie z Paryżem na czele, ale to by podpadało pod zupełnie nierealne marzenia, bo jedyna Francja, jaką zaakceptuję i do jakiej bym pojechał to pozbawiona ciapaków, przedwojenna, spokojna i romantyczna, a to nierealne :( ) Z innych miejsc, w które bym chciał pojechać, to (tu nie będzie aż takiego szału) nasze góry uwielbiam je, zarówno Bieszczady, które mają klimat idealny do przemyśleń i spokojnych, cichych wędrówek, jak i Tatry, tylko w tym drugim przypadku przeszkadzają mi ludzie :P Wolę spokój i ciszę, ale to rekompensują krajobrazy. I w tym drugim wypadku najchętniej bym spędził tam ze dwa tygodnie przy dobrej pogodzie eksplorując mniej znane i oklepane szlaki podczas całodziennych wędrówek. Najchętniej z grupką przyjaciół, ino tych zbyt dużo nie zostało, więc też bardziej w sferze marzeń, ale może kiedyś... :)
